Ubuntu
Wyobraź sobie wędrowca. Idzie przez rozpaloną słońcem afrykańską ziemię. Dociera do niewielkiej osady. Nie puka do drzwi. Nie prosi o wodę. Nie tłumaczy, kim jest. Mieszkańcy zapraszają go do wspólnego stołu, podają napój i jedzenie. Dla nich nie jest obcym. Jest człowiekiem. A to wystarczy…
Tak Nelson Mandela tłumaczył światu filozofię Ubuntu. Tak tłumaczył człowieczeństwo.
Pragniemy przybliżyć Wam Ubuntu, bo niezmiennie nas wzrusza. Pragniemy pokazać Wam jego różne aspekty, bo chcemy zarazić Wam tą mądrością, która otwiera serca.
Ubuntu - Kiedy człowiek staje się człowiekiem dzięki drugiemu człowiekowi
Są słowa, których nie da się przetłumaczyć wprost, czy też określić ich jednym zdaniem. Można znaleźć dla nich odpowiedniki, można próbować zamknąć je w definicji, można opisać ich historię i etymologię. A jednak pozostanie w nich coś, co nie poddaje się językowi – jak zapach ziemi po pierwszym deszczu albo cisza lasu, których nie sposób zamknąć w słowach. Takim słowem jest Ubuntu.
Na pierwszy rzut oka wydaje się prostą ideą. Najczęściej tłumaczy się je zdaniem: „Jestem, ponieważ jesteśmy.” Jednak to zaledwie początek. To dopiero uchylone drzwi, za którymi kryje się znacznie większy świat – świat, w którym człowiek nie istnieje, jako samotna wyspa, lecz jako część żywej sieci relacji obejmującej rodzinę, sąsiadów, przodków, dzieci, przyrodę, a dla wielu społeczności także duchowy wymiar istnienia, w którym mieści się cała mądrość świata.
Ubuntu - Mądrość starsza od ksiąg
Ubuntu nie narodziło się w uniwersyteckich bibliotekach. Nie zostało zapisane przez jednego filozofa ani ogłoszone manifestem czy konstytucją. Przez stulecia żyło w opowieściach przekazywanych przy ogniskach, w codziennych gestach gościnności, w sposobie wychowywania dzieci i rozwiązywania sporów. Było obecne w społecznościach ludów Bantu zamieszkujących znaczną część Afryki Subsaharyjskiej. Nie jako teoria, lecz jako sposób patrzenia na świat. Sposób na życie, a właściwie styl życia i naturalny kodeks.
W kulturze Zachodu często pytamy: „Kim jestem?” Ubuntu zadaje inne pytanie. „Dzięki komu jestem?” To subtelna różnica, która zmienia niemal wszystko.
Współczesna cywilizacja nauczyła nas podziwiać samowystarczalność, siłę, niezależność. Z dumą mówimy o ludziach, którzy „wszystko osiągnęli sami”. Chwalimy indywidualizm i siłę jednostki. Tymczasem Ubuntu przypomina, że nawet najbardziej samodzielny człowiek jest utkany z obecności innych.
Każde wypowiedziane słowo poznaliśmy od kogoś. Każdą umiejętność ktoś nam przekazał. Każdy gest czułości został kiedyś otrzymany od kogoś. Nie jesteśmy sumą własnych osiągnięć. Jesteśmy sumą spotkań i otrzymanych lekcji.
Dlatego nie wolno nam zapominać o drugim człowieku.
Ubuntu - Gościnność, jako język świata
My – jako kreatorzy herbat – mamy świadomość, że jest coś niezwykłego w geście zaproszenia kogoś do stołu. Może nie jest to na tyle spektakularny akt, który zmienia świat, ale od tysięcy lat właśnie od tego gestu wszystko się zaczyna.
W wielu kulturach podanie drugiemu człowiekowi napoju oznaczało więcej niż zaspokojenie pragnienia. Było cichą deklaracją – Tutaj jesteś bezpieczny.
Czy można wyobrazić sobie piękniejszy symbol Ubuntu niż filiżankę naparu podawaną drugiemu człowiekowi bez oczekiwania czegokolwiek w zamian? Naszym zdaniem nie można, ale możliwe, że nie jesteśmy w tej kwestii obiektywni.
Ale już tak całkiem poważnie. Czy będzie to szklanka wody, filiżanka herbaty, czy też talerz zupy – zaraz za tym gestem gościnności, miłości i opieki, pojawia się rozmowa. A przecież to już tak wiele! Najpierw jest gest, potem rozmowa, a z tego zrodzić się może tylko dobro.
Ubuntu - Tajemnica niewidzialnych nici
Dawni ludzie wierzyli, że świat utkany jest gęściej, niż może dostrzec ludzkie oko. Widzieli to, czego my współcześni nie zauważamy. Widzieli, że pomiędzy światem natury i ludźmi biegną niewidzialne nici, których nie wolno zrywać. Wiedzieli, że wszystko pozostaje ze sobą połączone.
Ubuntu zaś przypomina o tym, że żadna relacja, żaden choćby najmniejszy gest nie są nieważne, a żadne spotkanie nie jest przypadkowe.
Pragniemy wierzyć w filozofię Ubuntu i w to, że konkretni ludzie pojawiają się w naszym życiu wtedy, gdy jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Pojawiają się dokładnie wtedy, kiedy powinni się pojawić. Nigdy zbyt późno i nigdy zbyt wcześnie.
Ubuntu - Filiżanka, która staje się mostem
W naszej herbaciarni często mówimy, że dobra herbata smakuje najlepiej wtedy, gdy jest opowieścią.
African Earl Grey powstał, jako spotkanie dwóch światów – afrykańskiego słońca i angielskiej elegancji. Z czasem odkryliśmy jednak, że jego najważniejszym składnikiem nie jest ani rooibos, ani bergamotka. Jest nim intencja. Intencja zatrzymania się, uważności i zaproszenia drugiego człowieka do wspólnego stołu.
Najpiękniejszym znaczeniem Ubuntu jest miłość do drugiego człowieka. Nie wielkie deklaracje, nie wzniosłe hasła, lecz cichy gest podania filiżanki komuś, kto właśnie usiadł obok. Herbata smakuje najlepiej wtedy, gdy ktoś siedzi naprzeciwko.
Bo człowiek naprawdę staje się człowiekiem dopiero wtedy, gdy potrafi dostrzec człowieka w drugim człowieku.
Człowiek dopiero wtedy staje się człowiekiem, kiedy otwiera swe serce na drugiego człowieka.
Jestem, ponieważ jesteśmy.